Opowiadania

 Od kilku miesięcy jestem studentem i mieszkam na stancji, mam pokój jednoosobowy. Mieszkają tu sami mężczyźni. W sumie jest nas tu ośmiu.
 Od dziecka moją pasją była sztuka, a dokładniej malarstwo. Ale nie interesowały mnie jakieś abstrakcyjne kreski i nic nieznaczące dla wielu ludzi, w tym dla mnie. Nie robiły na mnie wrażenia prace Picassa, bo podobne sam bazgrałem, mówię bazgrałem...
Związek z Maćkiem spisałem już na straty, tylko, że nie mogłem mu tego powiedzieć, bałem się jak on na to zareaguje, obawiałem się, iż po tylu latach, akceptacji rodzin, wpadnie w depresję i jeszcze zrobi sobie krzywdę. 
Mikołaj, najwspanialszy kochanek na świecie, najczulszy mężczyzna, który był u mego boku, najlepszy przyjaciel, potrafiący wyciągnąć człowieka z największego dołka życiowego, życzliwy człowiek o duszy anioła. 
  Marcina poznałem, gdy pracowałem w jednej z włoskich knajp. On był szefem kuchni a ja tylko, albo aż kelnerem. Od pierwszego spojrzenia w jego lazurowe oczy zakochałem się. Byłem w stanie rzucić wszystko, żeby tylko tam pracować.  
  Adam od ponad tygodnia nie ma humoru. Nic go nie cieszy, z niczego nie jest zadowolony, na nic nie ma ochoty, nawet na wspólne igraszki. Ciągle chodzi smutny, do nikogo się nie uśmiecha.  
Zawsze wydawało mi się, że mam dość przestarzały pogląd na świat, a dokładniej na miłość. Od pierwszych chwil, kiedy wiedziałem już, iż nie chcę oglądać się za panienkami, ale za panami, marzyłem o wyjątkowych chwilach wspólnie spędzonych z nim...
Życie z jedną osobą jest strasznie nudne. Zwłaszcza gdy ten ktoś w ogóle mnie nie pociąga, nie zachwyca, nie inspiruje. Gdy ta osoba kiedyś była wspaniała, a z perspektywy czasu okazuje się, iż nawet mnie nie podnieca stojąc nago przede mną.  
Dziś mijają trzy lata od kiedy jesteśmy razem z Wojtkiem. Piękne trzy lata, a ja nawet nie mam dziś sił, aby to uczcić. Od kilku miesięcy przygotowuje prezent dla mojego lubego.   
Jednym z moich postanowień noworocznych było zadbanie o siebie, wyrzeźbienie mięśni, polepszenie kondycji, czyli po prostu odwiedziny w siłowni i ciężki, regularny trening.